Ani przypadkowa mapa z internetu, ani ranking z biura podróży nie podpowie, które plaże w Portugalii naprawdę warto wpisać w plan wyjazdu. Odpowiedź daje znajomość konkretnych miejsc, gdzie łączą się widoki, dostępność, klimat i autentyczność – dokładnie tego trzeba szukać na portugalskim wybrzeżu.
Praia da Marinha – wizytówka Algarve
Jeśli w głowie jest obraz „idealnej plaży w Portugalii”, bardzo możliwe, że to właśnie Praia da Marinha w Algarve. Wysokie klify, intensywnie turkusowa woda i formacje skalne przypominające łuki i mosty tworzą tu scenerię, którą trudno pomylić z czymkolwiek innym.
Do samej plaży schodzi się po stromych schodach, ale warto zatrzymać się wcześniej na górnym klifie. Panorama zatoki jest jednym z najczęściej fotografowanych widoków w całym kraju. Sama plaża nie jest duża, więc w sezonie robi się tłoczno – najlepsze pory to poranek i późne popołudnie.
Najbardziej charakterystyczne formacje skalne przy Praia da Marinha najlepiej widać z wody – krótki rejs łodzią pozwala obejrzeć łuki, groty i słynne „podwójne okno” w klifie.
W okolicy nie ma wielkich resortów, dominuje spokojna zabudowa i niewielkie pensjonaty. To dobra baza dla osób, które chcą połączyć plażowanie z pieszymi spacerami po klifach.
Praia da Rocha – dla tych, którzy lubią się dziać
Praia da Rocha przy Portimão to przeciwieństwo kameralnej, ukrytej zatoczki. Plaża jest bardzo szeroka, piaszczysta, z długą promenadą pełną barów, restauracji i hoteli. To jedno z tych miejsc, gdzie wieczorem życie przenosi się z piasku na ulicę.
Mimo popularności, na plaży jest zaskakująco dużo przestrzeni – nawet w sezonie można znaleźć swój fragment piasku, jeśli odejdzie się kawałek od głównych wejść. Skały dzielą linię brzegu na mniejsze zatoczki, co dodaje miejscu charakteru i umożliwia ucieczkę od największego tłoku.
Praia da Rocha – praktyczne plusy
To jedna z najbardziej „wygodnych” plaż w Portugalii dla osób, które:
- lubią mieć pełną infrastrukturę dosłownie na wyciągnięcie ręki (sklepy, knajpy, wypożyczalnie sprzętu),
- szukają dobrej bazy wypadowej do zwiedzania okolic Algarve bez rezygnowania z wieczornych atrakcji,
- podróżują z dziećmi i wolą łagodne wejście do wody oraz ratowników na plaży.
Uwagę warto zwrócić na zachody słońca – słońce chowa się za linią klifów, a cała plaża przybiera wtedy pomarańczowo-różowy kolor. To najlepszy moment na spacer promenadą i zdjęcia bez ostrego światła.
Praia da Benagil – słynna grota, której nie da się pominąć
Benagil to nazwa zarówno niewielkiej miejscowości rybackiej, jak i plaży, która stała się bazą wypadową do jednej z najbardziej znanych grot na świecie – Algar de Benagil. Sama plaża jest ładna, ale to właśnie grota przyciąga tłumy.
Jak zobaczyć grotę Benagil z głową
Do groty nie można już przepływać wpław z plaży – to ważna zmiana, o której wiele starszych przewodników nie wspomina. Obecnie obowiązują zorganizowane formy dotarcia:
- rejs łodzią z jednej z pobliskich marin (Lagos, Portimão, Carvoeiro) – najprostsza opcja, dobra przy krótkim pobycie,
- kajak – więcej swobody, możliwość zatrzymania się w kilku mniejszych grotach po drodze,
- SUP (deska z wiosłem) – dla osób z podstawową sprawnością fizyczną i odpornością na fale.
W sezonie letnim w wodzie panuje spory ruch, dlatego najlepiej rezerwować poranne godziny – wtedy fale są mniejsze, światło w grocie jest miękkie, a zdjęcia wychodzą zdecydowanie lepiej.
Najładniejszy efekt „świetlnej kopuły” w grocie Benagil uzyskuje się między 9:00 a 11:00, kiedy słońce świeci pod odpowiednim kątem przez otwór w sklepieniu.
Praia da Falésia – czerwone klify na długie spacery
Praia da Falésia rozciąga się między Vilamourą a Olhos de Água, oferując kilka kilometrów złotego piasku u podnóża czerwono-pomarańczowych klifów. To jedna z najdłuższych i najbardziej „spacerowych” plaż w Algarve.
Charakterystyczne, warstwowe klify zmieniają kolor w zależności od pory dnia – od jasnego beżu rano po intensywną czerwień przed zachodem słońca. Nad klifami biegnie ścieżka spacerowa, z której można zejść na plażę w kilku miejscach. To dobre miejsce dla osób, które chcą łączyć plażowanie z dłuższymi przechadzkami bez konieczności jeżdżenia samochodem od zatoki do zatoki.
Praia da Comporta – minimalizm i spokój niedaleko Lizbony
Dla tych, którzy wolą atmosferę „końca świata” niż tłum i wysokie klify, idealna będzie Praia da Comporta na półwyspie Troia, na południe od Lizbony. Szeroka, jasna plaża, wydmy, drewniane pomosty i niemal brak zabudowy przy samej linii brzegowej.
To miejsce szczególnie chętnie wybierane przez mieszkańców Lizbony na weekendowe wypady. Widać tu inny rytm niż w turystycznym Algarve – mniej barów, więcej prostych beach barów z drewnianymi tarasami, brak krzykliwych atrakcji wodnych. Idealna lokalizacja do odpoczynku po intensywnym zwiedzaniu stolicy.
Dlaczego warto wpisać Comportę w plan podróży
Comporta sprawdza się świetnie w kilku sytuacjach:
- Jako jednodniowa wycieczka z Lizbony – szczególnie przy dłuższym pobycie w mieście.
- Jako baza dla osób, które wolą ciszę i designerskie pensjonaty zamiast dużych hoteli all inclusive.
- Dla tych, którzy szukają plaży „bez fajerwerków”, ale z wyjątkową atmosferą i pięknym, prostym krajobrazem.
Dodatkowym atutem są częste obserwacje delfinów w okolicznych wodach – lokalne firmy organizują krótkie rejsy, które łączą plażowanie z lekkim akcentem przyrodniczym.
Plaże Costa Vicentina – surowe piękno zachodu
Wybrzeże Costa Vicentina, rozciągające się od Sagres na północy Algarve w stronę Alentejo, to zupełnie inny obraz Portugalii niż znane foldery z Lagos. Mniej tu zabudowy, więcej wiatru, fal i dzikich krajobrazów.
Dla kogo jest Costa Vicentina
To rejon przede wszystkim dla osób, które:
- cenią mniej oczywiste kierunki i nie przeszkadza im chłodniejsza woda Atlantyku,
- chcą połączyć surfing, trekking i fotografię krajobrazową,
- wolą małe miasteczka i wioski od resortów.
Warto zwrócić uwagę na takie plaże jak Praia da Arrifana, Praia do Amado czy Praia da Bordeira. Każda z nich ma nieco inny charakter, ale łączy je dzikość i poczucie bycia naprawdę daleko od masowej turystyki.
Na wielu plażach Costa Vicentina nawet w szczycie sezonu można znaleźć się praktycznie samemu na długim odcinku piasku – warunek: odejście kilkaset metrów od głównych wejść i parkingu.
Jak ułożyć plan – jedno wybrzeże czy kilka?
Przy krótszym wyjeździe (np. 7 dni) lepiej skupić się na jednym regionie: Algarve albo okolice Lizbony i Comporta. Pozwala to spokojnie odwiedzić kilka plaż bez wrażenia ciągłego przemieszczania się. Przy dłuższym urlopie warto rozważyć połączenie przynajmniej dwóch różnych wybrzeży – np. południowego Algarve i bardziej surowej Costa Vicentina.
Dobrze jest pamiętać, że w Portugalii odległości na mapie wyglądają niewinnie, ale w sezonie drogi wzdłuż wybrzeża bywają zatłoczone. Lepiej wybrać mniej miejsc, ale spędzić w nich więcej czasu, niż próbować „zaliczyć” wszystkie słynne plaże w kilka dni.
