Nurkowanie Podróże Podróże egzotyczne Turystyka

Nurkowanie w Egipcie: Odkryj najpiękniejsze rafy koralowe

Wielu nurków wraca z Egiptu z poczuciem lekkiego niedosytu, bo zamiast spektakularnych raf widzi głównie zatłoczone miejsca blisko hoteli, co rodzi przekonanie, że „Morze Czerwone już nie jest takie jak kiedyś”. Diagnoza jest prosta: wybór lokalizacji i formy wyjazdu najczęściej dyktuje biuro podróży, a nie realne walory nurkowe. Rozwiązaniem jest samodzielne zaplanowanie nurkowań pod kątem konkretnych raf, sezonu i poziomu zaawansowania, dzięki czemu Egipt pokazuje zupełnie inne oblicze – kolorowe, dzikie i nadal zaskakująco bogate.

Nurkowanie w Egipcie daje dostęp do jednych z najpiękniejszych raf na świecie przy relatywnie krótkim locie z Polski. Warto jednak wiedzieć, które regiony i miejsca wybrać, aby nie skończyć na przeciętnych, przełowionych spotach. Poniżej zestawienie najciekawszych raf koralowych, podział na poziomy doświadczenia, praktyczne wskazówki dotyczące sezonu oraz form wyjazdu – tak, by już pierwszy wyjazd nurkowy nad Morze Czerwone był naprawdę udany.

Gdzie nurkować w Egipcie: przegląd głównych regionów

Wybrzeże Egiptu nad Morzem Czerwonym ma kilka wyraźnie różnych „stref”, jeśli chodzi o charakter nurkowań. W uproszczeniu można przyjąć, że północ to większa dostępność i wraki, a południe – dziksze rafy i większa szansa na duże zwierzęta.

  • Hurghada i Safaga – dobre na początek, sporo raf typu „ogródek”, wygodne łodzie dzienne.
  • Sharm el Sheikh – kultowe rafy Ras Mohammed i cieśnina Tiran, wyraźne prądy, przejrzysta woda.
  • Dahab – bardziej kameralnie, kultowy Blue Hole, nurkowania głównie z brzegu.
  • Marsa Alam – spokojniejsze południe, domki z house reef, wypłynięcia na słynne rafy jak Elphinstone.
  • Fury Shoals i „deep south” – rejon rejsów safari, odcięty od masowej turystyki hotelowej.

Już na etapie wyboru regionu warto powiązać go z oczekiwaniami: ktoś, kto marzy o delfinach i rekinach młotach, inaczej zaplanuje wyjazd niż osoba szukająca bezpiecznych, spokojnych zejść na 12–18 metrów.

Najpiękniejsze rafy północnego Egiptu

Północ Morza Czerwonego kojarzy się głównie z Sharm el Sheikh, ale to nie jedyne miejsce warte uwagi. W zasięgu jednodniowych wypłynięć znajdują się rafy, które wielu nurków stawia w światowej czołówce.

Ras Mohammed – park narodowy, który nadal robi wrażenie

Ras Mohammed to morski park narodowy na końcu Półwyspu Synaj. Nurkowania odbywają się z łodzi, a większość raf to ściany opadające w głębię. Latem prądy potrafią tu być bardzo wyraźne, dzięki czemu nurkowie oglądają efektowne nurkowania dryfowe.

Najbardziej znane miejsca to Shark Reef i Yolanda Reef – bogactwo miękkich korali, ogromne ławice lutjanów i trewali, czasem napływające z niebieskiej wody rekiny. Głębokości sięgają tu ponad 40 metrów, ale już w zakresie 18–25 m dzieje się bardzo dużo.

Dla osób po podstawowym kursie to świetne spotkanie z „prawdziwym” Morzem Czerwonym, pod warunkiem pływalności pod kontrolą i braku paniki przy delikatnych prądach.

Cieśnina Tiran – rafy na granicy prądów

Tiran to cztery główne rafy (Jackson, Woodhouse, Thomas, Gordon), leżące pomiędzy Synajem a wyspą Tiran. Charakteryzują je silniejsze prądy i bardziej „oceaniczny” klimat. W sezonie (późna wiosna – lato) można liczyć na doskonałą przejrzystość wody oraz szansę na większe ryby.

To rejon raczej dla osób z co najmniej kilkunastoma nurkowaniami w logbooku. Często wykonuje się tu nurkowania typu „drop off” – zrzut z łodzi na głębszej wodzie i stopniowy dryf wzdłuż ściany rafy.

Największe wrażenie na północy robi połączenie kolorów miękkich korali, ogromnych ławic ryb i krawędzi raf opadających w granatową głębię – wrażenie „latania” wzdłuż ściany jest jednym z powodów, dla których wielu nurków wraca do Ras Mohammed i Tiran rok po roku.

Rafy południowego Egiptu: Marsa Alam, Fury Shoals i dalej

Im dalej na południe, tym mniej łodzi, spokojniejsze zatoki i większa szansa na spotkania z dużymi zwierzętami. To właśnie okolice Marsa Alam coraz częściej wybierane są przez nurków szukających czegoś więcej niż hotel z molo.

Marsa Alam i okolice – domowe rafy i „prawie domowe” dugongi

Hotele nurkowe w rejonie Marsa Alam często oferują własny house reef – rafę dostępną z pomostu lub z brzegu. Przy dobrej organizacji można tu nurkować niemal codziennie, bez konieczności całodziennych rejsów łodzią. Takie rozwiązanie sprawdza się szczególnie przy wyjazdach szkoleniowych i rodzinnych.

W okolicy znajdują się też znane zatoki, jak Abu Dabbab, gdzie pojawiają się żółwie i – przy odrobinie szczęścia – dugongi. Głębokości są tu łagodne, a wejście do wody bardzo komfortowe, więc to świetne miejsce na spokojne, długie nurkowania z aparatem lub kamerą.

Elphinstone, Fury Shoals, „deep south” – bardziej surowe oblicze Morza Czerwonego

Dla osób z większym doświadczeniem południe oferuje rafy, które uchodzą za jedne z najpiękniejszych w całym Egipcie. Elphinstone to długa rafa w otwartym morzu, znana z możliwości spotkania rekinów (m.in. oceanicznych białopłetwych) i spektakularnych ogrodów gorgonii.

Jeszcze dalej na południe leży rejon Fury Shoals – archipelag raf odwiedzanych głównie przez łodzie safari. Tu nadal można poczuć klimat „koniec świata”: niewiele łodzi, brak lądu w zasięgu wzroku i długie nurkowania w niemal dziewiczych ogrodach twardych i miękkich korali.

Takie miejsca wymagają jednak rozsądnej oceny własnych umiejętności. Prądy, fale i charakter nurkowań (często z pontonu RIB) sprawiają, że łatwiej o „zamieszanie” na powierzchni i pod wodą.

Poziom zaawansowania a wybór raf

Dobór lokalizacji do poziomu doświadczenia ma bezpośredni wpływ na to, czy wyjazd będzie zachwytem, czy pasmem stresu. W Egipcie, ze względu na prądy i głębie, warto podejść do tego szczególnie uczciwie wobec siebie.

  • Po kursie podstawowym (OWD) – Hurghada, Safaga, domowe rafy w Marsa Alam, spokojniejsze miejsca w Dahabie.
  • Po ok. 20–40 nurkowaniach – Ras Mohammed, wybrane rafy Tiran, większość spotów łodzi dziennych.
  • Powyżej 50 nurkowań i AOWD/advance – Elphinstone, Fury Shoals, rejsy safari na dalsze rafy i wraki.

Nie chodzi wyłącznie o liczbę nurkowań, ale też o obycie z prądami, pływalność i komfort przy skokach z łodzi oraz na falach. Dobrze jest uczciwie porozmawiać z instruktorem lub liderem centrum nurkowego i pozwolić, by to oni ocenili, które miejsca będą odpowiednie.

Kiedy jechać nurkować do Egiptu?

Sezon nurkowy trwa praktycznie cały rok, ale warunki zmieniają się dość wyraźnie. Lato przynosi ekstremalne temperatury powietrza, ale ciepłą wodę (28–30°C) i bardzo dobrą widoczność. Zimą woda spada nawet do 21–23°C, a na powierzchni bywa chłodno i wietrznie.

Najbardziej komfortowe dla wielu osób są miesiące przejściowe: kwiecień–maj oraz październik–listopad. Woda jest wtedy przyjemna, a na powierzchni nie ma jeszcze skrajnych upałów. Dla poszukiwaczy rekinów młotów często poleca się lato, ale to już wyjazdy o bardziej „sportowym” charakterze.

Przy wyjazdach zimowych warto brać pod uwagę nie tylko temperaturę wody, ale też długie przebywanie na wietrze na pokładzie – cieplejszy, nawet lekko „na wyrost” skafander często robi różnicę między komfortem a wychłodzeniem po drugim czy trzecim nurkowaniu dnia.

Łódź dzienna, hotel z house reef czy rejs safari?

Ten sam region może być zupełnie inaczej odbierany w zależności od formy nurkowania. W Egipcie funkcjonują trzy główne modele, każdy z inną specyfiką.

  • Łodzie dzienne – wypłynięcie z portu rano, 2–3 nurkowania, powrót po południu. Większy komfort, ale też więcej ludzi na popularnych rafach.
  • House reef – nurkowania z brzegu lub z pomostu przy hotelu. Świetne do spokojnego „obłowienia” jednej rafy i szlifowania umiejętności.
  • Safari nurkowe (liveaboard) – tygodniowy rejs, 3–4 nurkowania dziennie, dostęp do odległych raf i wraków, minimalny kontakt z tłumem turystów.

Na pierwszy wyjazd często wybiera się kombinację: hotel przyjazny nurkom + kilka dni łodzi dziennych. Safari ma ogromny sens przy co najmniej kilkunastu nurkowaniach doświadczenia i pewności, że tryb „nurkowanie–jedzenie–spanie” przez tydzień to coś, co faktycznie sprawi przyjemność.

Jak wybrać dobre centrum nurkowe w Egipcie?

Jakość raf i wrażeń mocno zależy od centrum nurkowego. Często lepiej zrezygnować z „najtańszego pakietu z hotelu” na rzecz sprawdzonej bazy polecanej w środowisku nurkowym.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na:

  • czy baza ogranicza liczbę nurków na przewodnika (realne max 6–8 osób w grupie to duży plus),
  • stan sprzętu do wypożyczenia i butli,
  • informacje o planie nurkowań – czy pojawiają się nazwy konkretnych raf, czy tylko ogólne „boat trip”,
  • transparentne zasady bezpieczeństwa (briefingi, obowiązek komputera, limity głębokości).

Dla osób szukających naprawdę pięknych raf lepszym tropem niż opinie „ogólnoturystyczne” bywają recenzje na forach i grupach nurkowych, gdzie ludzie opisują konkretne miejsca i realny poziom organizacji.

Bezpieczeństwo i szacunek do raf

Morze Czerwone kusi łatwością dostępu, ale nadal jest pełnoprawnym, dzikim akwenem. Silne prądy, łodzie kursujące nad głowami nurków, a do tego kruche rafy – to wszystko wymaga rozsądku.

Najważniejsze elementy to: dobra kontrola pływalności, trzymanie się ustalonych limitów głębokości, słuchanie przewodnika pod wodą i na powierzchni oraz unikanie dotykania rafy. Nawet jeden nieuważny kontakt płetwą może zniszczyć fragment korala, który rósł kilkadziesiąt lat.

Dobrze zaplanowany wyjazd nurkowy do Egiptu – z przemyślanym wyborem regionu, bazy, sezonu i formy nurkowań – potrafi zupełnie zmienić spojrzenie na Morze Czerwone. Dla jednych będzie to początek przygody z rafami, dla innych krok w stronę bardziej wymagających wypraw, ale w obu przypadkach warto dać sobie szansę zobaczenia jego najpiękniejszej, a nie tylko najłatwiej dostępnej strony.

Similar Posts