Opieka nad psem Pielęgnacja psów Psy Zdrowie i pielęgnacja zwierząt Zdrowie zwierząt Zwierzęta

Jak wybrać skuteczne krople na pchły i kleszcze dla psa

Dobór skutecznych kropli na pchły i kleszcze dla psa zaczyna się od zrozumienia, jak działają i czym się różnią między sobą. Jeden preparat potrafi faktycznie chronić psa przez tygodnie, inny zadziała słabo albo wcale, choć opakowanie obiecuje cuda. Najważniejsze przy wyborze są: substancja czynna, dawka do masy ciała, sposób aplikacji i bezpieczeństwo dla konkretnego psa. Warto też od razu założyć, że „uniwersalne” rozwiązania rzadko się sprawdzają – inny produkt będzie optymalny dla jamnika, inny dla labradora, a jeszcze inny dla psa z alergiami skórnymi. Poniżej zebranie tego, na co naprawdę patrzeć, żeby krople nie były tylko wydanym pieniędzmi, ale realną ochroną przed pasożytami i chorobami odkleszczowymi.

Jak działają krople na pchły i kleszcze

Krople typu spot-on nakrapia się zazwyczaj na skórę między łopatkami lub w kilku miejscach wzdłuż grzbietu. Preparat nie ma pozostać w jednym punkcie – jego zadaniem jest rozprowadzenie się po powierzchni skóry.

W zależności od substancji czynnej, krople mogą działać na dwa sposoby:

  • kontaktowo – pasożyt ginie po kontakcie z sierścią i skórą pokrytą preparatem;
  • ogólnoustrojowo – substancja wchłania się przez skórę do krwi, a pchła lub kleszcz giną po ukąszeniu psa.

To ważna różnica. Preparaty kontaktowe często odstraszają (repelent), więc kleszcz nawet się dobrze nie wczepi. Środki działające „od środka” zazwyczaj zabijają szybko, ale nie zawsze zapobiegają samemu ukąszeniu. Przy psach narażonych na choroby odkleszczowe (np. babeszjozę) często lepiej sprawdzają się krople łączące oba mechanizmy albo łączone z dodatkową ochroną (np. obroża).

Warto zakładać, że żadna forma ochrony nie daje 100% gwarancji. Krople znacząco zmniejszają ryzyko, ale nie zastępują regularnego sprawdzania psa po spacerach.

Substancje czynne – co naprawdę działa

Na rynku jest kilka grup substancji używanych w kroplach. Brzmi to chemicznie, ale nazwa na opakowaniu mówi bardzo dużo o skuteczności i bezpieczeństwie.

Leki z grupy izoksazolin – „mocna liga”

Do tej grupy należą m.in. fluralaner, afoxolaner, sarolaner, lotilaner. Najczęściej kojarzone są z tabletkami, ale w niektórych krajach pojawiają się też w formach spot-on. Charakteryzują się bardzo wysoką skutecznością przeciw pchłom i kleszczom oraz stosunkowo długim czasem działania (do 4–12 tygodni w zależności od produktu).

Działają ogólnoustrojowo – wchłaniają się do krwi i zabijają pasożyty po ukąszeniu. Plusem jest szybkie działanie, także przy silnych inwazjach pcheł. Minusem – pojedyncze doniesienia o działaniach neurologicznych u psów z predyspozycjami (np. padaczka). Dlatego w przypadku psów z chorobami neurologicznymi dobór takich preparatów powinien przejść przez ręce lekarza weterynarii.

To jedna z bardziej przewidywalnych i stabilnych grup leków, ale zdecydowanie nie jest to wybór „w ciemno” bez analizy stanu zdrowia psa.

Starsze substancje i ich ograniczenia

W kroplach nadal często pojawiają się takie substancje jak fipronil, permetryna, imidaklopryd czy pirypinol (nazwy mogą nieznacznie się różnić w zależności od producenta). To właśnie one siedzą w wielu popularnych preparatach dostępnych bez recepty.

Ich skuteczność bywa całkiem dobra, zwłaszcza przy umiarkowanym zagrożeniu pasożytami i przy regularnym stosowaniu co 4 tygodnie. Problem zaczyna się w dwóch sytuacjach:

  • przy bardzo silnej presji kleszczy (lasy, łąki, tereny endemiczne dla babeszjozy),
  • przy masywnej inwazji pcheł w środowisku (mieszkanie, buda, samochód).

Część populacji pcheł w niektórych regionach wykazuje już oporność na niektóre starsze substancje. Efekt jest taki, że u jednego psa preparat działa znakomicie, a u innego – praktycznie wcale, mimo poprawnej aplikacji. Dlatego przy uporczywych pchłach nie ma sensu uparcie trzymać się jednego środka, jeśli po 2–3 zastosowaniach brak poprawy.

Warto też pamiętać, że permetryna jest silnie toksyczna dla kotów, więc dom z psem i kotem wymaga szczególnej ostrożności przy kroplach zawierających tę substancję.

Dobór kropli do psa: waga, wiek, stan zdrowia

Najczęstsze błędy przy wyborze kropli to „wezmę te, bo są tańsze” i „wezmę te same, co dla sąsiadki psa, bo u niej działają”. Skuteczność preparatu zaczyna się od poprawnego dopasowania do konkretnego zwierzęcia.

Po pierwsze – waga. Krople dobiera się zawsze do masy ciała, według tabeli na opakowaniu. Nie ma tu pola na zgadywanie. Zbyt mała dawka oznacza słabą ochronę i ryzyko rozwoju oporności u pasożytów. Zbyt duża – większe ryzyko działań niepożądanych. Ważenie psa raz na rok to za mało, zwłaszcza u psów rosnących i tych z wahaniami masy ciała.

Po drugie – wiek. W ulotce zawsze podany jest minimalny wiek i masa psa, od których preparat jest dopuszczony. Szczeniaki mają delikatniejszy metabolizm i cieńszą skórę, więc stosowanie „czegokolwiek” z apteki czy sklepu zoologicznego bywa zwyczajnie ryzykowne.

Po trzecie – stan zdrowia. Psy z chorą wątrobą, nerkami, sercem, z padaczką, z alergiami skórnymi czy w trakcie innych terapii lekowych wymagają ostrożniejszego doboru preparatu. W takich przypadkach bezpieczniej potraktować krople jak lek, a nie „kosmetyk z półki”, i skonsultować wybór z lekarzem prowadzącym.

Bezpieczeństwo i możliwe działania niepożądane

Krople na pchły i kleszcze to zazwyczaj produkty o dobrym profilu bezpieczeństwa, ale nie są zupełnie obojętne dla organizmu. Mogą pojawić się miejscowe reakcje skórne (zaczerwienienie, świąd), przejściowa apatia, rzadziej objawy neurologiczne (drgawki, chwiejny chód) – szczególnie przy nadwrażliwości lub przedawkowaniu.

Kontakt dzieci z miejscem aplikacji bezpośrednio po zakropleniu nie jest wskazany – dobrze jest odczekać, aż preparat się wchłonie i wyschnie. U osób wrażliwych możliwe są podrażnienia skóry przy kontakcie z preparatem; ręce po aplikacji zawsze warto umyć.

Kiedy krople nie są dobrym wyborem

Są sytuacje, w których lepiej z góry zrezygnować z kropli lub stosować je z bardzo dużą ostrożnością. Dotyczy to zwłaszcza:

  • psów z aktywnymi chorobami skóry w miejscu aplikacji (ropne zmiany, rany, rozległe wyłysienia);
  • psów z ciężkimi alergiami kontaktowymi – każdy nowy preparat skórny może wywołać silną reakcję;
  • samców karmiących szczenięta – bezpośrednio nie karmią, ale szczenięta mają intensywny kontakt z sierścią matki/ojca w domu;
  • domów z kotami, gdy preparat zawiera permetrynę lub inne dla nich toksyczne substancje.

W takich przypadkach często lepiej sprawdzają się tabletki lub dobrze dobrana obroża, oczywiście również po analizie stanu zdrowia psa.

Jak poprawnie aplikować krople, żeby rzeczywiście działały

Nawet najlepszy preparat nie poradzi sobie, jeśli będzie użyty „na oko”. Sposób aplikacji ma bezpośredni wpływ na to, czy aktywna substancja w ogóle trafi tam, gdzie powinna.

Krople zawsze nakłada się bezpośrednio na skórę, a nie na sierść. U psów z gęstą okrywą (husky, owczarki, spaniele) trzeba palcami odgarnąć włosy tak, aby widać było gołą skórę. Dopiero wtedy wyciska się całą zawartość tubki.

Wielu producentów zaleca podzielenie dawki na 2–3 miejsca wzdłuż linii grzbietu (od karku do nasady ogona). U dużych psów ma to sens – preparat rozprowadza się równomierniej i zmniejsza się ryzyko zlizywania przez zwierzę.

Najczęstsze błędy przy stosowaniu

Do najczęściej powtarzających się pomyłek należą:

  • kąpiel zaraz przed lub po aplikacji – wiele kropli wymaga, by nie kąpać psa 2 dni przed oraz 2 dni po zakropleniu, inaczej warstwa lipidowa skóry zostanie zmyta i preparat nie rozprowadzi się prawidłowo;
  • nakładanie na mokrą lub brudną sierść – brud, łój czy błoto utrudniają wchłanianie;
  • pozwolenie innym psom lub kotom na lizanie miejsca aplikacji – może to prowadzić do zatruć u innych zwierząt i obniża skuteczność u psa, dla którego preparat był przeznaczony;
  • stosowanie „na oko” – resztka z tubki dla dużego psa „dolewana” małemu psu, dzielenie jednego opakowania na kilka zwierząt itp.

Producenci nie bez powodu podają dokładne odstępy czasowe między aplikacjami. Skracanie ich samodzielnie zwiększa ryzyko kumulacji leku w organizmie.

Krople a inne formy ochrony

Krople nie są jedyną opcją, choć nadal należą do najwygodniejszych. Coraz częściej stosuje się też tabletki, obroże i spraye. Warto wiedzieć, ze krople bardzo dobrze sprawdzają się jako element szerszej strategii, a nie zawsze jako jedyne zabezpieczenie.

Tabletki z izoksazolinami zapewniają wysoką skuteczność przy minimalnym wysiłku ze strony opiekuna – pies po prostu zjada smakołyk. Minusem jest brak działania repelentnego; kleszcz musi ugryźć, żeby zginąć. Dla niektórych psów z chorobami przewodu pokarmowego tabletki bywają gorzej tolerowane niż krople.

Obroże (np. z flumetryną, imidakloprydem) potrafią działać nawet kilka miesięcy, ale wymagają odpowiedniego dopasowania i noszenia praktycznie non stop. U niektórych psów powodują otarcia skóry na szyi lub reakcje alergiczne.

Spraye to dobre rozwiązanie „doraźne” – np. dodatkowa ochrona przed wyjściem w teren o dużej liczbie kleszczy. Można też nimi zabezpieczyć posłanie, ale zawsze zgodnie z informacją z ulotki.

Krople często wygrywają wtedy, gdy potrzebne jest połączenie wygody, dość szybkiego działania i opcji repelentnej. W terenach szczególnie „bogatych” w kleszcze praktyczne bywa łączenie dwóch form ochrony, ale już pod kontrolą osoby prowadzącej leczenie, żeby nie dublować tych samych substancji.

Jak ocenić, czy preparat jest skuteczny

Skuteczne krople nie oznaczają, że psa już nigdy nie ugryzie żaden kleszcz. Celem jest znaczące ograniczenie liczby pasożytów i minimalizacja ryzyka chorób, a nie całkowita ich eliminacja z otoczenia.

Po aplikacji kropli warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

  • czy liczba znajdowanych kleszczy wyraźnie się zmniejszyła (po 7–10 dniach od zastosowania);
  • czy pchły (jeśli były) rzeczywiście znikają – w domu może być konieczne dodatkowe odrobaczenie środowiska;
  • czy u psa nie pojawiają się objawy niepożądane (świąd, zaczerwienienie skóry, apatia, problemy neurologiczne);
  • jak długo utrzymuje się efekt – czy pod koniec okresu działania preparatu pasożyty „wracają” wcześniej niż deklaruje producent.

Przy podejrzeniu nieskuteczności warto najpierw sprawdzić, czy preparat był nałożony prawidłowo i w odpowiednim odstępie czasowym, a dopiero potem winić samą substancję. Często dopiero zmiana grupy substancji czynnej (np. z preparatu kontaktowego na ogólnoustrojowy) przynosi zauważalną poprawę.

Świadomy wybór kropli nie sprowadza się więc do „ładnego opakowania”, ale do zrozumienia, co kryje się pod nazwą handlową i czy rzeczywiście pasuje do psa, jego trybu życia oraz środowiska, w którym funkcjonuje.

Similar Posts